Kredyt na spłatę długu - czy to ma sens?

Kredyt na spłatę długu - czy to ma sens?

Spirale kredytowe, problemy ze spłatą zadłużenia, kolejne próby zaciągnięcia kredytu lub co gorsza - decyzja o staranie się o tak zwaną szybką pożyczkę, często nazywaną chwilówką - to najczarniejszy scenariusz historii kredytowej, który może nadejść w trakcie procesu spłaty zadłużenia. Scenariusz jest dość sztampowy.

Decydujemy się na jeden kredyt, często na dużą kwotę. Bank sprawdzając naszą historię w BIK oraz analizują statystyki dotyczące dochodów decyduje się przyznać zapomogę. W chwili podpisania umowy kredytobiorca często wiąże się z bankiem na lata, gwarantując spłatę rat kredytu w określonych odstępach. Niestety, życie bywa kapryśne. Jeżeli kredytobiorca obliczył swoją zdolność kredytową i kwotę, jaką miesięcznie może poświęcić na spłatę raty kredytowej - chwała mu za to. Dlaczego więc pojawiają się problemy? Ponieważ nie bierzemy pod uwagę czynników losowych, takich jak strata pracy, choroba jednego z członków rodziny, nagła tragedia, która wymaga finansów. Obliczając zdolność kredytową bez progu zabezpieczającego (czyli decydując się na maksymalną możliwą do spłaty kwotę) skazujemy się na niepowodzenie.

Jak wspominaliśmy - życie bywa okrutne. W przypadku pojawienia się jakiegokolwiek niezaplanowanego zdarzenia automatycznie brakuje nam pieniędzy na spłatę rat. Co wtedy? Adrenalina i poczucie, że popadamy w długi zabiera nam zdolność logicznego myślenia, pchając kredytobiorcę ręce parabanków, które skrzętnie to wykorzystują. Jest lepsze rozwiązanie, które oferują banki. To kredyt konsolidacyjny. Nie wolno zaciągać kolejnych kredytów na spłatę innych zadłużeń. Trzeba pamiętać, że każda pożyczka to oprocentowanie, czyli w efekcie tracimy jeszcze więcej.

Konsolidacja kredytów jest pomocna

Kredyt konsolidacyjny jest narzędziem bankowym, które skierowane jest do klientów posiadających kilka zadłużeń do spłaty. Bank podpisując umowę z klientem gwarantuje mu spłatę rat u wszystkich kredytodawców, jednocześnie ustalając możliwą do spłaty ratę dla klienta, który konsoliduje. W efekcie płacimy tylko jedną ratę i nie przejmujemy się odsetkami lub ponagleniami od innych kredytodawców. W czym tkwi haczyk? Kredyt konsolidacyjny oferowany przez bank trzeba będzie spłacać znacznie dłużej. Za wygodę, a w tym przypadku za deskę ratunku, którą udostępnia bank trzeba płacić.

Mimo to, polecamy konsolidowanie kredytów. Mniejsza rata pozwala lepiej zarządzać domowym budżetem. Owszem, zwrócimy więcej, ale nie będziemy martwić się o to, że pewnego pięknego dnia dług urośnie do poziomu, z którego komornik będzie mógł zająć nasz majątek.